niedziela, 26 czerwca 2016

uch jak gorąco, puff jak gorco

Wakacje przyszły z falą upałów, które wszystkim dają popalić. Człowiek nawet nic nie robiąc jest tak zmęczony i spocony jakby kilka ton węgla przeniósł. Ja cały czas coś szyję i znowu dziś będzie post hurtowy. Chce Wam pokazać trzy pary kolczyków, jest to jeden wzór tylko w różnych wersjach kolorystycznych. Miałam mały problem z nimi bo nie mogłam poradzić sobie ze sztyftami w trakcie zdjęć - po prostu mnie nie słuchały, jak je ułożyłam w odpowiedniej pozycji, żeby ładnie wyglądały, to one i tak wracały do poprzedniej pozycji :)





piątek, 24 czerwca 2016

Maraton bransletkowy

Czas mija w zawrotnym tempie. Posty się nie pojawiają, ale to nie oznacza, że nic nie robię. Dziś będzie post hurtowy - będzie dużo zdjęć. Uległam modzie tego lata - czyli bransoletki na gumce i powstało ich kilka u mnie. 
Zapraszam do oglądania :)










Mam nadzieję, że galeria Was nie zanudziła i dotrwałyście do końca :)
Pozdrawiam :)

wtorek, 14 czerwca 2016

Paź Królowej

Dziś post, który do biżuteryjnych nie należy, będzie trochę prywaty :)
Trzy tygodnie temu razem z moją Gwiazdą znalazłyśmy na koperku gąsienicę - która chwilę później wylądowała w słoiku. Zaczęłyśmy ją hodować - z małej gąsieniczki stała się grubiutka i tłuściutka a jadła tylko koperek :)



A później przez dłuuuuuuuuuuugie 2 tygodnie była poczwarka :) - było tysiąc pytań "no kiedy będzie ten motylek?"

Motylek pojawił się dziś. Taką oto niespodziankę zastałyśmy po powrocie do domu

Piękny Paź królowej został od razu wypuszczony na podwórku, ale oczywiście jeszcze udało się zrobić mu małą sesje zdjęciową :)




Dodatkowo znalazłam jeszcze dwie gąsieniczki - jedna powędrowała do przedszkola Gwiazdy a druga jest w mojej pracy. Dzieciaki były zachwycone gąsieniczkami, ale teraz też zaczęły się pytania "no kiedy on będzie?". Już niedługo i tam też będą motylki :)

sobota, 4 czerwca 2016

Noc świętojańska

Ostatnie moje prace idealnie wpisują się w wyzwania jakie pojawiają się na różnych blogach, Tak jest i tym razem. W Szufladzie trwa wyzwanie pod tytułem "Noc Świętojańska" - a ja mam wisiorek w kolorach zielono - brązowych, centrum stanowi - no właśnie nie wiem co ? Wydaje mi się, że jest to żywiczny kaboszon ale nie jestem pewna. Pochodzi z odzysku, był zawieszką w nieciekawym naszyjniku, ale mi się spodobał i otuliłam go w sutaszowe sznurki. Całość zawieszona jest na jest na jedwabnym pasmie sari. Noc świętojańska kojarzy mi się głównie z lasem i kwiatem paproci i taki ten wisiorek jest taki leśny :)






piątek, 3 czerwca 2016

Szewc bez butów chodzi

Cały czas robię biżuterię dla innych i jak przyszło co do czego to się okazało, że ja nie mam co na siebie włożyć. Jakiś czas temu widziałam tego typu naszyjniki z którymś z bogów, ale teraz nie pamiętam na którym, spodobały mi się i postanowiłam taki wykonać dla siebie :) jest on bardzo lekki i dobrze układa się na szyi.



środa, 1 czerwca 2016

obraza na aparat...

Czasami stworzę coś, co nie lubi zdjęć. A przez ostatnie dni takie rzeczy powstały i tylko nerwa mnie brała bo powstały setki zdjęć ale prawie żadne nie nadaje się do publikacji, Między innymi miałam problem z zakładką, którą chce Wam dziś pokaza, dlatego są tylko dwa zdjęcia - bo już do niej siły nie mam.


Zakładkę zgłaszam do zabawy w Art-Piaskownicy


sobota, 21 maja 2016

Kwiaty we włosach

Dziś post o tematyce kompletnie nie sutaszowej :) Zbliża się uroczystość Bożego Ciała i trzepanie kwiatków, z tego powodu postanowiłam zrobić mojej gwieździe wianek na głowę. No właśnie postanowiłam  - a ja jak coś zaplanuję to zawsze wyjdzie inne niż miało być. I tak z wianka zrobiła się opaska, która będzie dodatkiem do sukienki :)




A oto właścicielka opaski :)





Opaskę zgłaszam do zabawy  w Art-Piaskownicy
Pozdrawiam :)



środa, 11 maja 2016

Gram w zielone :)

Ospa powoli nas opuszcza, nareszcie - choć i tak Ola była dzielna i cierpliwie znosiła smarowanie krostek - wyglądała jak mały komandos :)  A ja mam serdecznie dość - ostatnie dni w pracy tak dały mi popalić, że przyjeżdżając do domu nie wiedziałam jak się nazywam i najchętniej poszłabym spać - ale byle do weekendu :)
  Dziś znowu post zbiorczy. Nie będzie, aż trzech par kolczyków, ale będą dwie. Żywe kolory powracają na bloga, tak jak na to wskazuje tytuł posta króluje zieleń. Kolczyki wykonane już jakiś czas temu, obydwie pary są niewielkie. Pierwsza para zawieszona na na tradycyjnym biglu natomiast druga na ozdobnym sztyfcie :)








Pozdrawiam :)